niedziela, 16 czerwca 2013

Tak oświadczył mi się. Czy to nie wspaniałe? 
Ale może zacznę wszystko od początku ....
Mam na imię Vicky, mam 16 lat i mieszkam w Londynie. Od kilku lat podkochuje się w pewnym chłopaku. Ma na imię Liam i jest mega przystojny. Mam 16 lat i piszę w pamiętniku? Trochę dziwne ale nie mam dobrej przyjaciółki której mogłabym się zwierzyć. Mieszkam z tatą w domu jednorodzinnym. Moja mama zmarła gdy miałam 12 lat. Oprócz mnie, w domu jest także mój młodszy brat Daniel który ma 10 lat. Dobrze się z nim dogaduje ale często wtyka nos w nie swoje sprawy. Z tatą wygłupiamy się 25 h na dobę. Pomimo tego że moja mama umarła w naszym domu zawsze gości radość. U nas zawsze jest dużo gości taty. Nigdy nie ma pustego domu. Tata pracuje w domu, więc ma dla nas dużo czasu. Jednak jeżeli chodzi o sprawy nastolatek..... jak to powiedzieć .... traktuje mnie jak dziecko chociaż i tak jest lepiej niż kiedyś. Przynajmniej nie chodzi już ze mną za rączkę. Najwięcej czasu spędzam u mojej cioci która mieszka 2 przecznice dalej. Ma 26 lat więc nie ma między nami wielkiej różnicy. Ma ona męża i jest w ciąży. Chciałabym być tak poukładana jak ona w jej wieku. A więc wróćmy do Liam'a. Tak jak jakaś mała dziewczynka cieszę się jak on na mnie spojrzy lub polubi moje zdjęcie na facebook'u. Dziecinne. Potrafię o nim mówić cały dzień. Albo zwierzam się pamiętnikowi albo mojej cioci albo sobie. Często mówię do siebie.     Za tydzień miał być bal 3 klas. Oczywiście po szkole pojechałam na rowerze od razu do mojej cioci z nią o tym porozmawiać. Mój wujek zaproponował abyśmy poszły dzisiaj na zakupy kupić sukienkę. Dał mi 1000 funtów. Oczywiście nie chciałam przyjąć lecz ciocia powiedziała że mam zakładać buty i jedziemy. Pojechałyśmy do bardzo dużej galerii. Wchodziłyśmy do każdego sklepu jaki tylko był. Kupiłam miętową , zwiewną sukienkę i czarne szpilki. Oprócz ciuchów na bal kupiłam także jeansy, bluzkę i vansy. W domu ustaliłyśmy że pójdę do fryzjera i na bal zrobię loki. Ciocia powiedziała że będę wyglądać jak boska bogini. Zaczęliśmy ja wraz z wujkiem się śmiać. Ciocia zadzwoniła do mojego taty i zaprosiła go na obiad wraz z moim bratem. Przyszli za pół godziny. Po obiedzie siedzieliśmy u nich jeszcze do 20.00 a potem poszliśmy do domu. 
Następnego dnia obudziłam się o 7.00 a raczej to mój tata mnie obudził odsłaniając roletę. Usiadłam na łóżku i przetarłam oczy. Po chwili oprzytomniałam i podeszłam do szafy aby wybrać w co się ubrać. Chciałam dzisiaj zrobić wrażenie na Liam'ie ponieważ chciałam zaprosić go na bal. Wiem że trochę dziwnie żeby dziewczyna zapraszała chłopaka ale bardzo pragnęłam z nim iść na ten bal. Ubrałam czarną spódniczkę , do tego koszulę z ćwiekami i moje nowe vansy. W szkole dużo osób powiedziało mi że ładnie wyglądam. Na moich policzkach gościł rumieniec. Wreszcie na jednej z przerw odważyłam się i podeszłam do Liam'a.
Ja: Hej.. Liam . - Uśmiechnęłam się nie pewnie
L: Hej Vicky Co słychać ?
Ja: Nic nowego w sumie. A u Ciebie ? 
L: Wszystko po staremu
Nie wiedziałam jak zacząć temat balu 
Ja: Słuchaj bo za tydzień jest bal prawda? I pomyślałam sobie że może moglibyśmy pójść na ten bal razem. . Oczywiście jako przyjaciele - szybko dodałam
Chwila ciszy...
Ta chwili ciągła się w nieskończoność 
Zauważyłam minę Liam'a chociaż nie do końca wiedziałam co jego mimika twarzy mówi. Wreszcie zaczął:
L: Jesteś naprawdę odważna że mnie o to zapytałaś...........  

Koniec części pierwszej . ;)))) 












I wciąż zadaje sobie pytanie? Co by było gdyby? Co by było gdybym się z nim umówiła? 
On tak nalegał. Przecież się starał, a ja głupia tego nie widziałam. A teraz … a teraz już  niczego nie ma. Tak cholernie tęsknie za tym.. za tym kiedy on podchodził od tyłu i mnie przytulał, a ja nie miałam dla niego czasu. Odpychałam go mówiąc że nie mam ochoty. I jeszcze ta zdrada. Czemu to zrobiłam? Wciąż zadaje sobie mnóstwo pytań. A skończyło by się to tak : 

3 lipca
Siedziałam właśnie w parku na ławce, czekając aż Louis przyjdzie na miejsce spotkania. Nagle ktoś od tyłu przytulił mnie. Już wiedziałam kto to może być. Odwróciłam się do niego i namiętnie pocałowałam chłopaka w usta. Louis przeskoczył ławkę i usiadł obok mnie. Objął mnie ręką i zaczął :
L: Jesteśmy już ze sobą 2 lata. Dzisiaj rocznica. . .
Ja: O matko. Zapomniałam … Przepraszam Cię! -Przytuliłam go.
L: Nic nie szkodzi Skarbie. Mam dla Ciebie prezent niespodziankę. Musimy pójść tylko w jedno miejsce ok?
Ja: Okej tylko zadzwonię di mamy że będę późni...
L: Powiedz że śpisz u koleżanki i przyjdziesz jutro.
Ja: Yhm... no dobra. 
Chłopak zaplątał swoje palce w moje i poszliśmy. Szliśmy alejką parku. Na końcu parku była plaża, więc wiedziałam gdzie zmieżamy. Znaleźliśmy się  na plaży. Zobaczyłam tylko wielkie skały. 
L: Jeszcze tylko kwałek, za tymi skałami.
Ja: No dobrze.
Przeszliśmy skały a za nimi był duży koc nakryty smakołykami. Wokół koca paliły się lampki i świeczki. Było coraz ciemniej a miejsce ,,pikniku'' wyglądało romantycznie. Usiedliśmy na kocu.
L: Tadaa ! I co podoba ci się piknik? To tutaj pierwszy raz się spotkaliśmy. Dziękuję ci za te 2 lata razem. Chłopak dał mi całusa. 
Ja: Louis ja także ci dziękuję. Tak bardzo cię kocham. Nie wyobrażam sobie życia bez ciebie! 
Żuciłam się na chłopaka. Nasze usta zetknęły się w pocałunku. Po namiętnej chwili zjedliśmy truskawki w czekoladzie które przygotował Lou. Jest taki romantyczny- pomyślałam. Siedzieliśmy na plaży do godziny 22. Śmialiśmy się, wspominaliśmy nasze 2 lata. Nie mogłam w to uwierzyć. To było jak sen. Potem wstaliśmy, nie pozprzątaliśmy po sobie. Louis oddał mi swój sweterek. Udaliśmy się w stronę osiedla Lou. 
L: Dzisiaj śpisz u mnie. Rodziców nie ma w domu. Wyjechali na 2 tygodnie do Turcji.
Ja: Ale ja nie chce się narzucać. Daj spokój !
Ale chłopak wogólnie mnie nie słuchał. Wziął mnie tylko na ręce i dalej szedł w stronę swojego domu. Na ulicy słychać było jedynie nasz śmiech. Weszliśmy do domu. 
Ja: Gdzie mogę się odświerzyć? 
L: Tam po prawo jest łazienka a w tej małej szafce są ręczniki. 
Ja: Dziękuję. - Dałam  mu cmoka w pulik i poszłam do łazienki. 
Chłopak dodał tylko że będzie czekał w swoim pokoju.
15 minut potem, poszłam do pokoju Louisa. Znowu pokazał mi jaki to on romantyczny. 
Wszędzie były pozapalane świeczki. Włączony był jakiś romantyczny film. A ścieżka do łóżka była z płatków czerwonych róż. Czy to nie jest marzenie każdej dziewczyny? Byłam tylko w ręczniku ponieważ nie chciałam ubierać ciuchów z poprzedniego dnia. Położyłam się koło Louisa. Chłopak objął mnie i tak oglądaliśmy film. Skończyliśmy oglądać o godzinie pierwszej w nocy. Lou wyłączył telewizor i wtulił się we mnie. Zaczął załować na szyi. Namiętnie lecz nie nachalnie. Spędziliśmy całą noc w swoich ramionach, kochając się.
Rano, gdy się obudziłam, chłopaka nie było w łóżku. Na stoliczku obok łóżka była karteczka: Dzień Dobry królewno! Zejdź na śniadanko.
Na krześle leżał biały szlafrak z drugą karteczką. Na kratce napisane było że ten szlafrok jest dla mnie. Ubrałam go i po cichu zeszłam po schodach do kuchni. Mój chłopak stał przy patelni i coś pichcił. Odwrócił się, podszedł do mnie, objął i pocałował w czoło. Potem usiadłam do stołu a on przyniósł mi śniadanie. Zjedliśmy je. Poszłam się ubrać. Następnie poszliśmy na spacer.....
Byliśmy ze sobą już 4 lata. 
Miałam 23 lata a Louis 25. Pewnego dnia Louis oświadczył mi się. Tydzień potem okazało się że jestem w ciąży. Byłam taka szczęśliwa. Mimo że nie chciałam mieć dziecka w tym wieku, to i tak ucieszyłam się na wieść o nim. Louis także był szczęśliwy. Kupiliśmy dom w Londynie. Zamieszkałam w nim już jako pani Tomlinson z malutkim dzieckiem. Louis i jego zespół wybili się na szczyty a ja miałam własny program telewizyjny. Urodził nam się chłopiec którego nazwaliśmy Larry. Choć Louis na początku nie był szczęśliwy,lecz potem przyzwycził się do tego imienia. Żyliśmy długo i szczęśliwie...
Tak wiem, takie zakończenia to tylko w bajkach. To co wam opowiedziałam to był mój sen. Tak stałoby się kiedy Ja i Louis nadal byśmy byli parą. Tak stałoby się kiedy bym go nie zdradziła. Tak wyzywajcie mnie od szmat i najgorszych. Sama codziennie się tak wyzywam. A mogło być tak pięknie .....













poniedziałek, 14 stycznia 2013

2 imagine . ;D


Trzy dziewczyny Wiktoria , Natalia , Marta chciały pojechać na weekend w góry. Wybrały hotel ,,Asta Lavista’’ . To jeden z najlepszych hoteli w Austrii .
Hotel wybrały razem podczas pidżama party u Wiktorii . Wszystkie trzy dziewczyny były directionerkami. Siedziały naTT i czytały wpisy chłopaków z 1D. Nazajutrz miały wyruszyć w podróż do Austrii . Brat Wiktorii , Dominik zawiózł dziewczyny do hotelu .
Kiedy były już na miejscu , oniemiały. Hotel był przewspaniały . Miały pokój razem . Kiedy dostały kluczyk od pokoju od razu tam pobiegły . Pokój był pięknie zrobiony , na styl nowoczesny . Bardzo spodobał się dziewczynom . Wiktoria , Marta i Natalia właśnie się rozpakowywały , gdy usłyszały że ktoś wchodzi do pokoju obok . Natalia od razu wybiegła , ale nie zdążyła zatrzymać nowych sąsiadów .

(KOLEJNY DZIEŃ)

Młode kobietki wstały o  godzinie 12.00 . Ale i tak były zmęczone . Cały dzień jeździły na nartach . Zjadły coś w restauracji , i wróciły do hotelu . Przebrały się w suche rzeczy i oglądały telewizję . Około godziny 21.00 usłyszały głośne krzyki z pokoju obok. Wszystkie trzy poszły poszły sprawdzić co się dzieje .

Gdy zapukały do pokoju , słyszały głośną muzykę One Direction . Pokój otworzył im wielki gruby facet w czarnym garniturze i ciemnych kujonkach . Spytał się czy byłyśmy zaproszone na imrezę .  Marta bez wahania powiedziała że tak ,chociaż nie było to prawdą .

Weszłyśmy na imrezę , i od razu zobaczyłyśmy znanych nam

Bardzo, 5 – ciu typków . To byli  chłopcy z One Direction .
Przywitali nas i zaczęliśmy zabawę . Tańczyliśmy , śpiewaliśmy na karaoke . Było ekstra , sam fakt że dziewczyny były na imrezie u 1D sprawiał im ogromną radość. Chłopacy bardzo polubili nowo zapoznane dziewczyny . Natalia pokochała Niall’a , Marta uwilbiła sobie Zayn’a , a Wiktoria potwierdziła zakochanie do Louis’a . Chłopcy i dziewczyny spotykali się jeszcze długo , aż oświadczyli się : Niall Natalii , Zayn Marcie , a Louis Wiktorii . Utworzyli cudowne rodziny . Dziewczyny założyły zespół muzyczny i stały się bardzo sławne i popularne . Wspaniale wiodło im się życie z chłopakami z 1D . I taka to oto historia , nieprawdopodobna a jednak :D 

Sorki za powstawiane imiona < 3 / Biedronka

3 część .


I powiedział :
N: Natalia znam Cię nawet nie jeden dzień ale czuję do ciebie miłość. Jesteś osobą piękną i osobą której zawsze mogę zaufać. Kocham Cię !
Nie mogłaś uwierzyć w to co Niall ci przed chwilą powiedział .
Nat: Niall , Ja też Cię Kocham !

Niall i Natalia zaczęli chodzić ze sobą. Było im razem wspaniele. Wiktoria chodziła z Louis’em . W wieku 18-stu lat Wiktoria urodziła Louis’owi chłopca. Wszyscy byli zadowoleni pomimo młodego wieku Wiktorii. Chłopiec miał na imię Aleks. Byłaś jego chrzestną a chrzestnym był Harry. Chętnie opiekowałaś się małym Aleksem , ale sama chciałaś mieć dziecko , lecz Niall nie chciał mieć dziecka tak wcześnie. Byłaś na niego zła , coraz częściej się kłóciliście. Ostatnio kiedy Wiktoria i Natalia zostały same w domu , rozmawiały o tym . Natalia żaliła się Wiktorii że ten związek nie ma przyszłości, jeśli Niall nie chce mieć dziecka , to było bez sensu . Kiedy wszyscy już mieli po 25-27 lat , a mały Aleks miał już 6 latek , Natalia poważnie się zdenerwowała na Nialla . On nadal nie chciał mieć dziecka . Tydzień potem zerwali . Nie byli ze sobą od 3 tygodni . Wiktoria próbowała ich uspokoić , ale Natalia bardzo chciała mieć małe dziecko . Niall po 3 i pół tygodnia nie wytrzymał i pojechał do hotelu w którym tymczasowo zatrzymała się Natalia . Upadł przed nią z kwiatami i pierścionkiem z spytał czy wyjdzie za niego za mąż . Odpowiedz była jedna :
Nat : TAK !
 2 miesiące potem wzięli ślub , i Natalia zaszła w ciążę . Znów zamieszkała z Chłopakami i z Wiki . Wszyscy się o nią troszczyli ale Niall najbardziej . Wiktoria była w 8 miesiącu ciąży . Jechała właśnie do sklepu . Gdy nagle uderzył w nią drugi samochód . Karetka przyjechała szybko i wzięli Natalię do szpitala . Pół godziny potem , gdy Niall dowiedział się o wypadku od razu był w szpitalu . Gdy mógł już wejść do sali , zerwał się z krzesła i wbiegł . Natalia leżała osłabiona , miała słaby puls . Nagle przybiegli lekarze i powiedzieli że Niall musi wyjść. Po 4 godzinach lekarze wyszli z sali i zaprosili na salę Niall’a .
Lekarz: To twoja mała dziewczynka. Podał dziecko Niall’owi  .
Była bardzo do niego podobna . Natalia obudziła się po godzinie . Była szczęśliwa że jest z nią Niall . Gdy Natalia wyszła już ze szpitala , dalej żyli sobie w dużej villi z przyjaciółmi i nic nie zagrażało ich miłości .


KONIEC! <3

2 część


Zobaczyłaś piękne duże schody , duży salon z kanapą i z plazmą , kuchnię , jadalnię i wiele bardzo drogich rzeczy . Zrobiłaś karpia . Niall zaczął się śmiać. Po chwili z góry zbiegł Louis , a za nim dziewczyna którą chyba już gdzieś widziałaś . Louis wyciągnął Niall’a na słówko. A ty rozmawiałaś z dziewczyną :
Ty: Ja cię chyba już gdzieś widziałam . .
Dzie: Ja Ciebie też . . .Natalia ?
Ty : Tak ....Wiki ?
Dzie: Tak !
Ty: Wiki jak miło cię znowu widzieć tak długo cię nie widziałam co tam u Ciebie słychać ?
Wik : U mnie dobrze lepiej mów jak ty się tu znalazłaś . No bo ja jestem dziewczyną Louis’a a ty ? Nie mów że chodzisz z Niallem ?
Ty : Nie nie chodze z Niall’em . Ale od czasów podstawówki się w nim kocham . Dzisiaj chodziłam po parku i szturchnęłam się z Niall’em ...
Opowiedziałaś całą historię Wiktori .
Akurat chłopcy przyszli.
L: No to witaj w domu Natalia (uśmiechnął się)
Wiktoria rzuciła się na Louis’a .
N: Natalia  , choć pokażę ci pokój w którym będziesz spać.
 Nat : Przecież ja nie będę u Cibie spać !
N : Będziesz będzie sz , jest już dawno po północy .
Nat: A moja mama ?
N: Przecież sama mówiłaś że twoja mama się tobą nie opiekuje .
Nat: No tak .
W: A ja zaraz dam ci jakieś moje ubrania na zmianę .
Nat: Nie trzeba .
W: Ojj trzeba , nie krępuj się .

Wieczorem kiedy leżałaś już w łóżku ktoś zapukał do twoich drzwi . Otworzył je Niall podszedł do Ciebie i powiedział ...
Koniec części 2 . :D / Biedronka 

1 część pierwszego imagine . ;D


Była zima . Ale akurat Tobie przypadło wyjść z psem. Twoja młodsza siostra nie chciała nic robić więc ty musiałaś robić to za nią . Życie było dla Ciebie niesprawiedliwe , ojciec zostawił Cię jak miałaś 8 lat , teraz masz 15 . Twoja matka w większości troszczy się o twoją młodszą siostrę .
Kiedy wyszłaś z klatki , było ciemno , nie widziałaś żadnego człowieka. Postanowiłaś uciec od wszelkich problemów i udać się na długi spacer . Wmawiałaś sobie :
Nat : Jak mi się coś stanie , i tak nikt tego nie zauważy .
Poszłaś do parku . Oprócz Ciebie nie było tu chyba nikogo . Nie dziwiłaś się było już dawno po jedenastej . Szłaś przez park , z głową skuloną w dół. Nagle z kimś się szturchnęłaś.
To był jakiś chłopak. Nie widziałaś jego twarzy , widziałaś tylko że był wysoki .
Chłopak zagadnął Cię. Nie złościłaś się na niego. Potrzebowałaś rozmowy z kimś kto cię wysłucha i doradzi . Nawet ucieszyłaś się że szturchnął Cię chłopak. Spacerowaliście przez park długo. Nadal nie widziałaś kto to był. Nagle ona zadał nietypowe pytanie i rozpoczęła się bardzo szokująca rozmowa :
On : Jesteś directionerką nie ?
Nat: Skąd o tym wiesz ?
On : Przecież prowadzisz bloga o mnie i o moich kumplach .
Właśnie szli przy lampie i zobaczyłaś że to . .. .  . . . .  Niall Horan .
Oniemiałaś :
Nat : To to to .. to ty . . . Niall . . . . (uśmiech)
N: Tak to ja Niall Horan . A ty co ty tu robisz o tej godzinie ?
Nie odpowiedziałaś na to pytanie ponieważ cały czas byłaś zaskoczona z kim tak długo i dobrze ci się rozmawiało .
Wreszcie po chwili doszłaś do siebie i opowiedziałaś mu całą historię .
On był smutny a za razem współczuł . Był słodki .
Powiedziała :
Nat: Nie wracam do domu już nigdy . Moja matka nie będzie się mną posługiwać . Nie będę robiła tego co ona powinna robić !
N: Ale gdzie teraz pójdziesz ?
Nat : Nie wiem . Nie pomyślałam o tym .
N: Pójdziesz ze mną do domu ok.?
Nat: Nie , no co ty . Będę kłopotem , no i tam będą chłopcy , i wgl . .
N: Niczym się nie przejmuj , i chodź . Przecież Cię tu nie zostawię (Uśmiech)

Po chwili byliście już przed wielką villą . Weszliście i . .. .  . .


Koniec pierwszej części <3
Sorki ale już są powstawiane imiona ale chyba to nie problem ?  ; D 
Podpisywać będę się Biedronka . ;D <3